Przejdź do głównej zawartości

Tylko zając to zając

Umysł doszedł do zaskakującego wniosku, że otaczająca go rzeczywistość bawi się z nim w kotka i myszkę. Podpuszcza go regularnie i podsuwa zafałszowane obrazy. Czasem pokazuje uśmiechnięte maski kryjące smutne twarze. Innym razem powiększa wielokrotnie garść ziaren piasku i bombarduje umysł zewsząd tymi tylko pozornie olbrzymimi kulami. Ma nawet czelność niedbale przyklejać żabom długie uszy. Jednak do umysłu powoli dociera, że to tylko gra, a długie uszy nie czynią zającem. No bo przecież robota nie zając, odpoczynek też nie zając. W sumie to nic nie zając. Tylko zając to zając.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Różowo mi

Życie kołem się toczy i na moje włosy wróciły odcienie różu i czerwieni. Fantazja fryzjerki nie zawiodła i tak sprytnie pofarbowała mi wybrane pasma, że niektórzy dopiero po dwóch dniach się zorientowali, że coś z tym blondem jest nie tak ;) Wspominałam już w tym poście , że moje włosy bardzo lubią taką koloryzację. No i nic w tym dziwnego - w końcu to odżywka koloryzująca! Pomyślałam, że może ktoś się zainteresuje, więc opiszę krótko czym i w jaki sposób uzyskać taki efekt.

Tak, to znowu różowe włosy!

Świeżutkie, jeszcze pachnące fryzjerem... I znowu różowe :) Tym razem postanowiłam sama podtrzymać kolor w domu. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. W każdym razie odżywka koloryzująca w kremie zakupiona!

Przypadkowa zdobycz

Sieć Biedronka potrafi zaskoczyć. Od niedawna można tam dostać olej kokosowy (polecam nie tylko na włosy!), a czasami można upolować dobre i tanie kosmetyki. Kilka tygodni temu kupiłam zupełnie przez przypadek ampułki do włosów za szałowe 5,99 zł za opakowanie z nieznanej mi dotychczas firmy. Ampułki schowałam do szuflady i zapomniałam na jakiś czas o nich, aż wreszcie nadszedł moment ich debiutu.