Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2017

Kup pan ziele... angielskie... mielone...

W opublikowanym przeze mnie przepisie na przepyszne domowe śledzie znalazło się mielone ziele angielskie . Przyznać się bez bicia - kto chociaż raz korzystał z mielonego ziela angielskiego? W całości do gotującej się zupy czy sosu to ja rozumiem, ale mielone? Chyba niezbyt wiele osób korzysta z mielonego, bo w pierwszym lepszym sklepie spożywczym mielonego ziela angielskiego raczej nie dostaniecie. Udało mi się dotrzeć do informacji, że pośród popularnych marek przyprawowych jedna (sic!) ma w swojej ofercie to, czego potrzebujecie do śledzi. Chodzi o markę Prymat, zobaczcie choćby tu . Mielone ziele angielskie oferują także wybrane marki niszowe, które idą w kierunku przypraw bio, przygotowywanych ręcznie itp. Po dłuższych poszukiwaniach znalazłam mielone ziele angielskie w stacjonarnym Tesco (właśnie z Prymatu) i tam polecam szukać. Jeśli jednak nie uda się znaleźć mielonego ziela angielskiego, pozostaje moździerz i trochę cierpliwości. Wówczas polecam rozetrzeć ziele razem z tymian...

Kurczak w stylu indyjskim ze zdrowymi chlebkami naan

Spieszę podzielić się przepisem znalezionym w sieci, o tutaj , i przetestowanym dzisiaj! Znowu musiałam zmodyfikować przepis, bo nie byłabym sobą (według mnie bez sensu jest ten cukier na liście składników, grrrr....), ale byłam mu generalnie dość wierna. Danie bardzo smaczne. Polecam szczególnie tym, którzy niekoniecznie chcą być stale wierni kuchni polskiej i lubią czasem poeksperymentować.

Prawdopodobnie najlepszy na świecie przepis na domowe śledzie

Każdy, kto lubi ryby, powinien spróbować tych śledzi. Bardzo proste do zrobienia, można je przechowywać w lodówce co najmniej 2 tygodnie i są takie pyszne! Idealne na mały głód dla tych, którzy ze słodyczy najbardziej lubią schabowego :D

Kakaowe babeczki bez cukru

I znów wzięło mnie na wypieki! Tym razem inspirowałam się tym przepisem  i pozwoliłam sobie na pewne modyfikacje. No bo w końcu kto to widział dietetyczne babeczki z cukrem? ;)

Historia pewnej torebki

Pamiętacie czerwoną torebkę, która się kiedyś pojawiła na jednym ze zdjęć na moim blogu? Chodzi mi o ten wpis , a konkretnie o zdjęcie z bocianem :) Owa torebka została wyprodukowana przez polską firmę BarellyBags  i kupiłam ją w 2015 roku ( link do mojej torebki ). Torebka wykonana jest z grubej skóry, która potrafi znieść wiele, pomimo tego, że nie dbam nadmiernie o jej pielęgnację. Pech chciał, że ponad rok od jej zakupu popsuł mi się skutecznie zamek. Co pomyślałam? Kurza pacha, albo znajdę krawca ciężkiego albo torebka do wyrzucenia! Tymczasem...

Oszukane (ale o dziwo dobre!) ciasto

Dzisiaj przepis ze specjalną dedykacją dla Kasi, której przyświeca "Zmiana, na zdrowie!" :) Ciasto trochę oszukane, bo jakoś nie przywykłam do ciast bez mąki. Z reguły takie ciasta "gryzą mnie w zęby" i po jednym kawałku mam dość. To jednak urzekło mnie swoją prostotą i smakiem. Oryginalny przepis wygrzebałam z jakiejś strony, ale go zmodyfikowałam po swojemu :)

Debiut zakupowy z Sephory

Ale radość, ale radość! Uwielbiam rozpakowywać ładnie zapakowane paczki i w tej kwestii Sephora mnie nie zawiodła. No, ale wszystko po kolei... Dostałam kod rabatowy -20%, a że nigdy wcześniej nie używałam kosmetyków z Sephory (poza kostkami musującymi do kąpieli), to stwierdziłam, że raz się żyje i skorzystam! Zamówiłam kilka drobiazgów i poprosiłam o zapakowanie w ozdobne pudełko.

WOŚP i nowa ciekawa biżuteria

W tym roku poczułam, że zignorowanie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i jej zbiórki nie wchodzi w grę, choćby nie wiem, co się działo.  I to z kilku powodów - nie tylko dlatego, aby zrobić coś dobrego. Żeby zmotywować się do przelania na rzecz Orkiestry większej kwoty niż symboliczne kilka złotych, postanowiłam wziąć udział w aukcji na portalu  http://aukcje.wosp.org.pl . Okazało się, że jestem świetnym podbijaczem aukcji, ale strzelcem raczej słabym, więc początkowy entuzjazm szybko opadł. Jakieś 20 aukcji później upolowałam dwie pary kolczyków od Pracowni MAHI . Nie miałam zbyt wysokich oczekiwań i nawet założyłam, że zawsze będę je mogła komuś podarować, ale za bardzo mi się spodobały. Doceniam wykonanie, opakowanie i kontakt z Panią Barbarą. A poza tym zawsze miałam słabość do rękodzieła :) P.S. Jeszcze można pomóc WOŚP'owi pobić rekord ;)

Włosowe podsumowanie kwartału

Nic nie napisałam w ciągu ostatnich 3 miesięcy, ale to nie oznacza, że nic się ciekawego u mnie nie działo :) Mam trochę rzeczy do opowiedzenia, zacznę od najważniejszych informacji około-włosowych. Zatem od mojego ostatniego wpisu: 1) Trzykrotnie zmieniłam kolor włosów Pojawiły się u mnie włosy w trzech odsłonach kolorystycznych: klasyczny chłodny blond, blond z jasnobrązowym odrostem oraz... truskawkowy blond. Ten trzeci nie utrzymał się bardzo długo, po jakichś 3 tygodniach wypłukał się do jasnego blondu, aczkolwiek zdążyłam się nim nacieszyć. Jak na moich włosach wyszedł truskawkowy blond można podejrzeć tutaj . Obecnie mam delikatne ombre z kolorem przy skórze dobranym tak, aby maskować odrost. 2) Przetestowałam kurację Ultralpex Joanny i kilka innych kosmetyków  Zużyłam wszystkie kosmetyki z serii Ultraplex i połowę szamponu fioletowego. Biorąc pod uwagę stosunek jakości do ceny, uważam, że warto było zakupić te kosmetyki. Szczegóły testów niebawem. Zacz...