Przejdź do głównej zawartości

Oszukane (ale o dziwo dobre!) ciasto

Dzisiaj przepis ze specjalną dedykacją dla Kasi, której przyświeca "Zmiana, na zdrowie!" :) Ciasto trochę oszukane, bo jakoś nie przywykłam do ciast bez mąki. Z reguły takie ciasta "gryzą mnie w zęby" i po jednym kawałku mam dość. To jednak urzekło mnie swoją prostotą i smakiem. Oryginalny przepis wygrzebałam z jakiejś strony, ale go zmodyfikowałam po swojemu :)


Ciasto jaglane

Składniki (na małą blaszkę):
  • szklanka kaszy jaglanej,
  • średnie lub duże jajko,
  • 2 łyżki kakao (lub więcej - według własnych preferencji),
  • coś do posłodzenia (u mnie 1 łyżeczka stewii w płynie, może to też być ksylitol lub miód),
  • 2 łyżeczki oleju kokosowego (u mnie rafinowanego, ale nierafinowany byłby nawet lepszy),
  • kilka łyżek wiórek kokosowych,
  • garść migdałów,
  • pół jabłka wydrylowanego i obranego ze skórki.
Na początku trzeba ugotować kaszę. Ja najpierw przelewam ją zimną wodą, następnie gorącą i wrzucam do wody (2 razy więcej wody niż kaszy, czyli w naszym przypadku dwie szklanki). Dodaję odrobinę soli i gotuję pod przykryciem około 15 minut, aż kasza wchłonie kompletnie wodę. Mieszam jajko z kakao, stewią i olejem. Następnie dodaję stopniowo kaszę i blenduję na jednolitą masę. Na końcu dododaję wiórki kokosowe i mieszam. Ciasto przekładam do małej blaszki wyłożonej papierem do pieczenia i dekoruję migdałami oraz kawałkami jabłka. Piekę w piekarniku rozgrzanym do 180 st. przez ok. 40 minut. Smacznego!



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Różowo mi

Życie kołem się toczy i na moje włosy wróciły odcienie różu i czerwieni. Fantazja fryzjerki nie zawiodła i tak sprytnie pofarbowała mi wybrane pasma, że niektórzy dopiero po dwóch dniach się zorientowali, że coś z tym blondem jest nie tak ;) Wspominałam już w tym poście , że moje włosy bardzo lubią taką koloryzację. No i nic w tym dziwnego - w końcu to odżywka koloryzująca! Pomyślałam, że może ktoś się zainteresuje, więc opiszę krótko czym i w jaki sposób uzyskać taki efekt.

Tak, to znowu różowe włosy!

Świeżutkie, jeszcze pachnące fryzjerem... I znowu różowe :) Tym razem postanowiłam sama podtrzymać kolor w domu. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. W każdym razie odżywka koloryzująca w kremie zakupiona!

Przypadkowa zdobycz

Sieć Biedronka potrafi zaskoczyć. Od niedawna można tam dostać olej kokosowy (polecam nie tylko na włosy!), a czasami można upolować dobre i tanie kosmetyki. Kilka tygodni temu kupiłam zupełnie przez przypadek ampułki do włosów za szałowe 5,99 zł za opakowanie z nieznanej mi dotychczas firmy. Ampułki schowałam do szuflady i zapomniałam na jakiś czas o nich, aż wreszcie nadszedł moment ich debiutu.