Przejdź do głównej zawartości

Kakaowe babeczki bez cukru

I znów wzięło mnie na wypieki! Tym razem inspirowałam się tym przepisem i pozwoliłam sobie na pewne modyfikacje. No bo w końcu kto to widział dietetyczne babeczki z cukrem? ;)

Moje zmiany z stosunku do oryginalnego przepisu:
  • mąkę pełnoziarnistą zastąpiłam mąką żytnią typu 720,
  • użyłam jedno jabłko zamiast dwóch,
  • dodałam zwykłą wodę zamiast gazowanej (bo gazowanej nie miałam),
  • śliwki kupiłam mrożone, bo jakoś moja śliwa stojąca pod balkonem nie chce owocować w lutym, i dodałam całe opakowanie (ok. 400-500 g),
  • zamiast cukru dodałam 10-15 kropel stewii,
  • zrezygnowałam też z kawałków śliwek na wierzchu babeczek, zamiast nich w wybrane babeczki wcisnęłam migdały.
Babeczki wyszły słodkawe, ale nie słodkie, więc to idealny przepis dla tych, którzy wolą bardziej wytrwane smaki. Nie posiadam też foremki do babeczek, więc każda babeczka urosła tak, jak chciała - zwykle koślawo i nierównie. Takie cukiernicze rękodzieło :)




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Różowo mi

Życie kołem się toczy i na moje włosy wróciły odcienie różu i czerwieni. Fantazja fryzjerki nie zawiodła i tak sprytnie pofarbowała mi wybrane pasma, że niektórzy dopiero po dwóch dniach się zorientowali, że coś z tym blondem jest nie tak ;) Wspominałam już w tym poście , że moje włosy bardzo lubią taką koloryzację. No i nic w tym dziwnego - w końcu to odżywka koloryzująca! Pomyślałam, że może ktoś się zainteresuje, więc opiszę krótko czym i w jaki sposób uzyskać taki efekt.

Tak, to znowu różowe włosy!

Świeżutkie, jeszcze pachnące fryzjerem... I znowu różowe :) Tym razem postanowiłam sama podtrzymać kolor w domu. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. W każdym razie odżywka koloryzująca w kremie zakupiona!

Przypadkowa zdobycz

Sieć Biedronka potrafi zaskoczyć. Od niedawna można tam dostać olej kokosowy (polecam nie tylko na włosy!), a czasami można upolować dobre i tanie kosmetyki. Kilka tygodni temu kupiłam zupełnie przez przypadek ampułki do włosów za szałowe 5,99 zł za opakowanie z nieznanej mi dotychczas firmy. Ampułki schowałam do szuflady i zapomniałam na jakiś czas o nich, aż wreszcie nadszedł moment ich debiutu.