I znów wzięło mnie na wypieki! Tym razem inspirowałam się tym przepisem i pozwoliłam sobie na pewne modyfikacje. No bo w końcu kto to widział dietetyczne babeczki z cukrem? ;)
Moje zmiany z stosunku do oryginalnego przepisu:
- mąkę pełnoziarnistą zastąpiłam mąką żytnią typu 720,
- użyłam jedno jabłko zamiast dwóch,
- dodałam zwykłą wodę zamiast gazowanej (bo gazowanej nie miałam),
- śliwki kupiłam mrożone, bo jakoś moja śliwa stojąca pod balkonem nie chce owocować w lutym, i dodałam całe opakowanie (ok. 400-500 g),
- zamiast cukru dodałam 10-15 kropel stewii,
- zrezygnowałam też z kawałków śliwek na wierzchu babeczek, zamiast nich w wybrane babeczki wcisnęłam migdały.
Babeczki wyszły słodkawe, ale nie słodkie, więc to idealny przepis dla tych, którzy wolą bardziej wytrwane smaki. Nie posiadam też foremki do babeczek, więc każda babeczka urosła tak, jak chciała - zwykle koślawo i nierównie. Takie cukiernicze rękodzieło :)
Komentarze
Prześlij komentarz