Jakiś czas temu kupiłam zestaw masek do włosów firmy Biovax (bo promocja i od razu można wypróbować kilka różnych :):
- Pearl,
- Gold,
- Diamond,
- Orchid,
- Caviar.
Do teraz je testuję, jedną po drugiej. Zużyłam już całe opakowanie maski Gold oraz Diamond, dlatego chciałabym się podzielić spostrzeżeniami. Zaznaczam tylko, że mój sposób aplikacji nie był standardowy. Po umyciu włosów szamponem nakładałam maskę mniej więcej od wysokości uszu w dół. Następnie masowałam włosy przez chwilę, tak jakbym je myła maską zamiast szamponem, zostawiałam maskę na kilka minut i spłukiwałam.
- Pojemność - są to zdecydowanie małe maski (125 ml), wystarczają przy moich włosach na kilka do kilkunastu aplikacji.
- Cena - normalna w drogeriach to około 15-20 zł. Wydaje mi się, że jest ona za wysoka, biorąc pod uwagę pojemność. W promocji w Rossmanie można dostać je za niecałe 10 zł, co wydaje się akceptowalną ceną.
- Konsystencja - maska nie spływa po nałożeniu na włosy, aczkolwiek moim zdaniem mogłaby być trochę bardziej gęsta.
- Efekty - obydwie maski (Gold i Diamond) sprawiają, że moje włosy są dociążone, bardziej mięsiste i sypkie. Nie jest to niestety efekt idealny. Moje włosy cały czas z utęsknieniem czekają na moment wyłączenia ogrzewania i schowania czapki do szafy. Może wtedy będzie lepiej? Gdybym miała wybierać pomiędzy dotychczas używanymi maskami Biovax, to wygrałaby maska Gold. Niebawem otworzę kolejną maskę i porównam efekty.
Komentarze
Prześlij komentarz