Róż schodził ponad miesiąc - wyjątkowo wytrzymała bestia ;) Szczególnie, że jeszcze dzisiaj widać delikatne przebłyski truskawkowego blondu jak się człowiek dobrze przyjrzy pod słońce. Włosy rosną i mają się nieźle, ale w ostatnim miesiącu pojawiły się nowe kłody - słońce, które daje trochę włosom w kość i sprawia, że szybciej płowieje kolor, oraz basen i częstsze moczenie włosów. Testuję nowe produkty, żeby ujarzmić włosy. Wkrótce się podzielę wynikami.
Życie kołem się toczy i na moje włosy wróciły odcienie różu i czerwieni. Fantazja fryzjerki nie zawiodła i tak sprytnie pofarbowała mi wybrane pasma, że niektórzy dopiero po dwóch dniach się zorientowali, że coś z tym blondem jest nie tak ;) Wspominałam już w tym poście , że moje włosy bardzo lubią taką koloryzację. No i nic w tym dziwnego - w końcu to odżywka koloryzująca! Pomyślałam, że może ktoś się zainteresuje, więc opiszę krótko czym i w jaki sposób uzyskać taki efekt.
Komentarze
Prześlij komentarz