Nastał ogromny przestój w pielęgnacji moich włosów. Prawie nic się ciekawego nie działo w ciągu ostatnich miesięcy, a i wena jakoś odpłynęła w dal. Za to w trakcie wakacji na włosach zagościło na chwilę szaleństwo wykonane przy pomocy odżywek koloryzujących Crazy Color. Gdyby kucyki Pony istniały w rzeczywistym świecie, to chyba nie powstydziłyby się takiej grzywy.
Życie kołem się toczy i na moje włosy wróciły odcienie różu i czerwieni. Fantazja fryzjerki nie zawiodła i tak sprytnie pofarbowała mi wybrane pasma, że niektórzy dopiero po dwóch dniach się zorientowali, że coś z tym blondem jest nie tak ;) Wspominałam już w tym poście , że moje włosy bardzo lubią taką koloryzację. No i nic w tym dziwnego - w końcu to odżywka koloryzująca! Pomyślałam, że może ktoś się zainteresuje, więc opiszę krótko czym i w jaki sposób uzyskać taki efekt.
Komentarze
Prześlij komentarz