Ostatnio odkryłam, że marka Palmer's to nie tylko produkty do skóry, takie jak kremy, balsamy, oliwki, ale także produkty do włosów. Nie wszystkie są łatwo dostępne w polskich sklepach, ale, ale...! Udało mi się zakupić w Hebe maskę kokosową. Oryginalna nazwa tego produktu to "Coconut Oil Deep Conditioning Protein Pack", co przetłumaczono jakże zgrabnie na "Kuracja proteinowa do włosów z olejkiem kokosowym". Produkt polecany jest do włosów suchych, zniszczonych lub farbowanych. Cena to ok. 10 zł za saszetkę. Wydaje mi się, że to dość drogo jak na 60 g maski, szczególnie że przy moich włosach taka ilość wystarczy na 3-4 aplikacje. No ale nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała.
Od kiedy na dobre nastała jesień, moje włosy mają prawie wyłącznie bardzo złe dni. Coraz bardziej się puszą i kołtunią, co niestety oznacza także narastające problemy z rozczesywaniem. Zaczęłam powoli wracać do olejowania, ale samo olejowanie nie dawało już wystarczających rezultatów (może po kilku aplikacjach będzie lepiej?). Skoro już wydałam te 10 zł na maskę kokosową, to postanowiłam ją wykorzystać. W gruncie rzeczy uważałam, że moim marudnym włosom już nic nie powinno zaszkodzić. I tutaj nagle szok, bo maska okazała się genialna. Już po jednej aplikacji dociążyła włosy, sprawiła, że stały się milsze w dotyku i znacznie łatwiej teraz się rozczesują. Tylko ta cena... No i opakowanie mogłoby być wygodniejsze, ale widocznie nie można mieć wszystkiego naraz ;)
Komentarze
Prześlij komentarz