Przejdź do głównej zawartości

Palmer's kokosowa maska do włosów

Ostatnio odkryłam, że marka Palmer's to nie tylko produkty do skóry, takie jak kremy, balsamy, oliwki, ale także produkty do włosów. Nie wszystkie są łatwo dostępne w polskich sklepach, ale, ale...! Udało mi się zakupić w Hebe maskę kokosową. Oryginalna nazwa tego produktu to "Coconut Oil Deep Conditioning Protein Pack", co przetłumaczono jakże zgrabnie na "Kuracja proteinowa do włosów z olejkiem kokosowym". Produkt polecany jest do włosów suchych, zniszczonych lub farbowanych. Cena to ok. 10 zł za saszetkę. Wydaje mi się, że to dość drogo jak na 60 g maski, szczególnie że przy moich włosach taka ilość wystarczy na 3-4 aplikacje. No ale nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała.





Od kiedy na dobre nastała jesień, moje włosy mają prawie wyłącznie bardzo złe dni. Coraz bardziej się puszą i kołtunią, co niestety oznacza także narastające problemy z rozczesywaniem. Zaczęłam powoli wracać do olejowania, ale samo olejowanie nie dawało już wystarczających rezultatów (może po kilku aplikacjach będzie lepiej?). Skoro już wydałam te 10 zł na maskę kokosową, to postanowiłam ją wykorzystać. W gruncie rzeczy uważałam, że moim marudnym włosom już nic nie powinno zaszkodzić. I tutaj nagle szok, bo maska okazała się genialna. Już po jednej aplikacji dociążyła włosy, sprawiła, że stały się milsze w dotyku i znacznie łatwiej teraz się rozczesują. Tylko ta cena... No i opakowanie mogłoby być wygodniejsze, ale widocznie nie można mieć wszystkiego naraz ;)


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Różowo mi

Życie kołem się toczy i na moje włosy wróciły odcienie różu i czerwieni. Fantazja fryzjerki nie zawiodła i tak sprytnie pofarbowała mi wybrane pasma, że niektórzy dopiero po dwóch dniach się zorientowali, że coś z tym blondem jest nie tak ;) Wspominałam już w tym poście , że moje włosy bardzo lubią taką koloryzację. No i nic w tym dziwnego - w końcu to odżywka koloryzująca! Pomyślałam, że może ktoś się zainteresuje, więc opiszę krótko czym i w jaki sposób uzyskać taki efekt.

Tak, to znowu różowe włosy!

Świeżutkie, jeszcze pachnące fryzjerem... I znowu różowe :) Tym razem postanowiłam sama podtrzymać kolor w domu. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. W każdym razie odżywka koloryzująca w kremie zakupiona!

Przypadkowa zdobycz

Sieć Biedronka potrafi zaskoczyć. Od niedawna można tam dostać olej kokosowy (polecam nie tylko na włosy!), a czasami można upolować dobre i tanie kosmetyki. Kilka tygodni temu kupiłam zupełnie przez przypadek ampułki do włosów za szałowe 5,99 zł za opakowanie z nieznanej mi dotychczas firmy. Ampułki schowałam do szuflady i zapomniałam na jakiś czas o nich, aż wreszcie nadszedł moment ich debiutu.