Przejdź do głównej zawartości

Ratunku! Zbieractwo!

Jest rano. Biorę naprędce prysznic i chwytam w pośpiechu kosmetyki, które akurat są pod ręką. Olejek albo serum do włosów, oliwka do ciała, krem do twarzy... Po chwili pojawia się refleksja. Skoro używam w kółko tych samych kosmetyków, to dlaczego szafki w łazience pękają w szwach? Odpowiedź przyszła, gdy tylko zmobilizowałam się do poszperania w czeluściach szafek. Okazało się, że jestem właścicielką pięciu oliwek do ciała, trzech balsamów, czterech olejków do włosów i jeszcze wielu innych kosmetyków, które dorobiły się niekoniecznie potrzebnych dublerów. Postawiłam sobie na cel na najbliższe 2-3 miesiące - zmniejszyć znacząco ilość kosmetyków i ograniczyć zbieractwo kosmetyczne. Przecież to nie o to chodzi, żeby mieć kosmetyki, ale żeby je z korzyścią dla włosów i ciała stosować :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Różowo mi

Życie kołem się toczy i na moje włosy wróciły odcienie różu i czerwieni. Fantazja fryzjerki nie zawiodła i tak sprytnie pofarbowała mi wybrane pasma, że niektórzy dopiero po dwóch dniach się zorientowali, że coś z tym blondem jest nie tak ;) Wspominałam już w tym poście , że moje włosy bardzo lubią taką koloryzację. No i nic w tym dziwnego - w końcu to odżywka koloryzująca! Pomyślałam, że może ktoś się zainteresuje, więc opiszę krótko czym i w jaki sposób uzyskać taki efekt.

Tak, to znowu różowe włosy!

Świeżutkie, jeszcze pachnące fryzjerem... I znowu różowe :) Tym razem postanowiłam sama podtrzymać kolor w domu. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. W każdym razie odżywka koloryzująca w kremie zakupiona!

Przypadkowa zdobycz

Sieć Biedronka potrafi zaskoczyć. Od niedawna można tam dostać olej kokosowy (polecam nie tylko na włosy!), a czasami można upolować dobre i tanie kosmetyki. Kilka tygodni temu kupiłam zupełnie przez przypadek ampułki do włosów za szałowe 5,99 zł za opakowanie z nieznanej mi dotychczas firmy. Ampułki schowałam do szuflady i zapomniałam na jakiś czas o nich, aż wreszcie nadszedł moment ich debiutu.